W Polsce nie biega się dla relaksu

W krajach skandynawskich biegi narciarskie są jedną z najbardziej popularnych form relaksu. W Polsce jednak o tym samym powiedzieć nie można. Dlaczego? Nasza narodowa mentalność nakazuje nam grać w piłkę nożną, mimo, że tak naprawdę nawet w tej dyscyplinie sportowej żadnych osiągnięć nie mamy od wielu lat. Oczywiście w tym wypadku mamy także większe możliwości, boisk piłkarskich jest na pewno więcej, niźli tras biegowych. I właśnie cała tajemnica tkwi w infrastrukturze, bo tej wszak w naszym kraju brakuje.Dziś wiele się mówi o tym, że narciarstwo to polski sport. Wszystko to dlatego, że Justyna Kowalczyk jest gwiazda światowych biegów w kobiecych konkurencjach. Ale tak naprawdę tej dyscypliny w naszym kraju się nie uprawia. bo… bo właśnie – nikt biegów narciarskich nie promuje. Nie ma solidnej infrastruktury, nie ma instruktorów, narty do biegania są potężnie drogie. Jeśli to wszystko złożyć w jedną solidną całość, to łatwo zauważyć przyczyny faktu, iż narciarstwo biegowe nie jest w naszym kraju cenione zarówno jako sport, jaki i forma rekreacji.Oczywiście w Skandynawii łatwiej jest biegać, tam zimy są piękniejsze i bardziej śnieżna, tam dla społeczności przygotowuje się trasy do biegów. Tylko że to samo można robić w Polsce, są przecież armatki śnieżne i wystarczy zachęcać do biegania na nartach, tymczasem… takie narciarstwo spychane jest daleko kosztem beznadziejnego futbolu. Przykro, bowiem narciarstwo to piękny sport.

Problem picia alkoholu

Polacy od zawsze mają problemy alkoholowe. Nasze rycerstwo i szlachta wielokrotnie przepiła nasz kraj w czasach średniowiecza, w czasach komuny za sprawa wódki załatwiano wiele interesów o randze państwowej. Obecna Polska niewiele się różni od tamtych czasów. Niestety coraz częściej tez słyszymy o tym, że nasi piłkarze podczas zgrupowań reprezentacji dają sobie w przysłowiowa szyję. Co bardziej boli – podobnie zachowuje się nasz sztab szkoleniowy i ci, którzy polskim futbolem rządzą. Już kilkakrotnie słyszeliśmy o tym, ze prezes Grzegorz Lato znajdował się w stanie „nieważkości”.To bardzo smutne, doskonale zdajemy sobie wszak sprawę, ze dzisiejszy sport nie może sobie pozwolić na takie słabości. To nie czasy socjalizmu, tutaj nikt nie daje czegoś za nic. Na wszystko trzeba sobie samemu zapracować. Działacze piciem na pewno nie załatwią sponsorów i reklamodawców, piłkarze po wypiciu flaszki nie wywalcza awansu do piłkarskiego mundialu.

Młodzi garną się do innych sportów

Sport jest bardzo popularny. Nie ma chyba młodego człowieka, który nie uprawiałby jakiejś dyscypliny sportu. Młodzi ludzie najczęściej wybierają sporty ekstremalne, windsurfing, deskorolki, rolki, rowery crossowe i BMX, motocross. To także skoki na spadochronie, kajak polo. Oraz mniej garną się młodzi do dyscyplin klasycznych. W Polsce z roku na rok coraz mniejszym zainteresowaniem cieszy się koszykówka, która przecież wchodzi w skład dyscyplin olimpijskich. Być może najbliższe Mistrzostwa Europy ten stan rzeczy coś zmienią, głównie za sprawa faktu, iż rozgrywane będą u nas w kraju. Ale jak znać Polski Związek Koszykówki, to impreza zostanie marketingowo źle poprowadzona i nasze zainteresowanie basketem skończy się na obejrzeniu kilku telewizyjnych transmisji. Ale czemu się dziwić, skoro większość stanowisk w związku zajmują ludzie niekompetentni i bez stosownego przygotowania. Niestety czasy socjalizmu mamy za sobą, a koszykówka szybko się rozwija. Trzeba ja wesprzeć… ale w Polsce chętnych ku temu wciąż brakuje.